Akty wiary cześć 2.  

Posted by Miszczu in ,

Miałem napisac płomienny wstep. Ale sadzę że przy tak dobrym artykule jest to zupełnie zbedne.

Zapraszam do lektóry autorstwa LosKamilos (naprawdę warto przeczytać, sporo bardzo celnych uwag)


Kilka uwag dot. FP

Ogólne
1. Samotna canoneska dzięki testowaniu wiary na podstawie Ld może z łatwością jednocześnie dodać sobie siły, jak i włączyć inv. Nie tyczy się to zaś pojedynczego modelu jako ostatniego ocalałego z oddziału .
2. Gdy dany oddział zostanie zmniejszony do liczebności 1-2 modeli (w tym choć jeden model z zasadą Faithful), to defensywne moce wchodzą z automatu (bo na 2k6 nie da się wyrzucić mniej niż 2).
3. Zaś gdy ten sam oddział liczy 12 modeli to nadal może oblać testy mocy ofensywnych (choć ma na to całe 1/12 szansy:)
4. Należy pamiętać, że prawie wszystkie modlitwy uruchamia się na początku danej fazy (wyjątek stanowi Divine Guidance) i że po jej zakończeniu efekt się kończy. Dlatego też - zanim pozwolimy przeciwnikowi się zaszarżować lub ostrzelać - zastanówmy się, czy i jakiej modlitwy użyć w danej sytuacji i czy jest to konieczne, gdyż:
5. Kluczową kwestią jest to, iż Punktów Wiary mamy ograniczoną ilość, a odzyskiwanie ich poprzez zasadę Martyrdom wymaga od nas utraty/poświęcania modeli. Mamy taką sytuację: FP się kończą, że nasza canoneska zaraz będzie biła się z fistami, podczas gdy w innym combacie biją się zwykłe siostry. Zazwyczaj weteranka w takim oddziale (ze względu na swoje wyposażenie) biłaby się do końca, ale tutaj można ją poświęcić jako pierwszą (odpowiednio przydzielając rany), odzyskując Punkt Wiary, który za chwilę użyje pani przełożona.

Hand of the Emperor
Moc bardzo przydatna w walce wręcz, ze względu na niską Siłę (3) większości naszych modeli. Na podstawowym pełnym oddziale 10 osobowym wymodlenie jej jest to prawie pewnikiem. Niestety, nasza inicjatywa spada do 1, ale (biorąc pod uwagę standardowego przeciwnika, czyli SM) nie robi to różnicy, gdyż i tak zwykle bijemy jako ostatni.
Należy jednak uważać ze stosowaniem tej modlitwy w momencie, gdy weteranka ma eviscerator, a walczymy z mało licznym, ale typowo nastawionym na close combat przeciwnikiem np. DC. Obniżenie inicjatywy do 1 jest niebezpieczne dlatego, że zwykłe rany zadawane są jednocześnie z przebijającymi pancerz, przez co przeciwnik może tak alokować rany, że zabijające z miejsca pójdą np. w 2 modele, a reszta zostanie zbita z save'a i FnP. Trzeba więc z tym uważać.

Divine Guidance (nazywana również Divine Awsomeness)
Bardzo duży boost do tego, w czym siostry są najlepsze, czyli Rapid Fire z Boltgunów. Ponownie - mamy pełen oddział, który właśnie wysiadł sobie z transportera, który dowiózł go 12” w stronę wroga i otwieramy pełen wygar na przeciwnika. Najlepiej działa to w połączeniu z miotaczami ognia, a przy dobrych wiatrach przy rzutach możemy dostać 6/7 „szóstek” zdejmujących pancerz, a przy okazji kilka z nich zdejmujących też cover. Bardzo miła zabawka, ale wymaga podejścia blisko wroga, więc trzeba uważać na kontrszarże w następnej turze.
W walce wręcz raczej moc mało przydatna (średnie szanse na trafienie i niskie na zranienie).

The Passion
Moc raczej mało przydatna ze względu na to, że w CC zabijają głównie patroszniki, na które ta modlitwa nie działa.

Light of the Emperor
Umożliwia Siostrom najlepsze w grze zbieranie się (nawet SM tak nie potrafią . Nie tyczą się nas żadne ograniczenia (połowa liczebności, wróg w 6”), a modlitwa jest łatwa do włączenia (zazwyczaj uciekają nieliczne niedobitki). Dużą przewagą jest również to, że przeciwnicy, nie znając zasad armii WH, ignorują uciekające oddziały, a te w kluczowym momencie zbierają się i zatrzymują się na znaczniku, dając nam zwycięstwo

Spirit of the Martyr
Istotny Akt Wiary, dający naszym bohaterom i mało licznym (do 6) oddziałom prawie automatyczny Inv równy Armor save. Należy pamiętać, że może nas chronić zarówno od wrogiego strzelania (Demolisher/Vindicator celujący plackiem w Serafinki), jak i walki wręcz (Canoneska z Inv 2+ może wytrzymać naprawdę dużo).

May the Emperor be with you!
(And always listen to your prayers

LosKamilos

Punkty Wiary (Faith Points) – cóż to takiego?  

Posted by Miszczu

Szczerze powiedziawszy jak szukałem dla siebie armii w grze WH40k, jednym z ważnych elementów, który przykuł moją uwagę do WH (poza cyckami oczywiście:P) był zakonny wymiar tej armii.
Zawsze marzyła mi się taka monumentalna armia, idąca do boju z modlitwą na ustach od której to truchleją serca niewiernych.
I tacy są właśnie WH. A konkretniej Siostry Bitewne.
Ale nie rozgadując się za bardzo (a wierzcie mi potrafię milić jęzorem bez ustanku) spróbuję w miarę treściwie przedstawić czym to się je. I dlaczego tak bardzo wroga boli! :D

Każdy oddział w armii WH z zasadą Adepta Sororitas, może podczas boju wznieść modły dzięki czemu ma szanse uzyskać bardzo wymierne profity.
Nie jest to jednak typowa zasada specjalna armii, jaką możemy spotkać w innych dexach. Jak np. Combat squad w armi SM.
Modlitwy nie tylko wymagają testów ( i to nie do końca związanych z współczynnikami modeli) ale także są limitowane.
Nie prawda że brzmi groźnie? :P

Jak już złożymy rozpiskę poza klasycznym wysiłkiem czeka nas sprawdzenie wartości wyjściowej posiadanych przez nas Fait Point-ów (dalej w skrócie FP). I to one będą decydowały ile prób modlitwy będziemy mogli się podjąć podczas starcia.
Pytanie kto takie punkty generuje?
Z tym jest różnie. Czasami jest to pojedynczy bohater, innym razem cały odział, a jeszcze innym odział ale np. pod warunkiem, że dowodzi nim siostra przełożona.
Słowem klucz a zarazem zasadą, którą pomaga w odszukiwaniu tych małych punkcików w naszej wyliczance jest faithful.
To ona (zasada) określa w dosyć jasny sposób ile takich punktów przynosi jednostka i pod jakimi warunkami.
Przykładowo cannoneska (siostra wielokrotnie przełożona) da nam na starcie 2 takie punkty.

Jednak żeby nie było tak prosto, jak doczytamy zasadę Martyrdom (str 18 dexu) okazuje się, że przedwczesny był nasz zachwyt. I tak liczba, którą dotychczas policzyliśmy jest jedynie wielkością wyjściową. Jak się okazuje każdy model który nam przyniósł FP może zrobić to powtórnie podczas bitwy, pod warunkiem że zginie w chwalebnej walce. Słowem jeśli ściągniemy go z placu boju, ale nie z powodu haniebnej ucieczki za stół, to reszta naszych sióstr widząc ten przykład poświecenia znów dostanie wiatru w żagle.
I znów przykładowo cannoneska która dała nam już 2 FP, po śmierci da nam kolejne 2.

UWAGA: Niektóre oddziały w całości są faithful. Oznacza to, że aby dostać FP za muszą zginać wszystkie modele z oddziału (przykładowo seraphim squad) – często gracze popełniają błąd przyznawania sobie punkty już po śmierci dowodzącej oddziału. Co innego np. troopsowe sisotry. Tutaj FP generuje tylko chempionka i to jej śmieć oznacza kolejny punkt wiary.

Mając już policzone FP możemy zacząć już powoli zastanawiać się, jak je wykorzystać podczas bitwy .
Policzone tak FP określać ilość możliwych prób podjęcia modlitwy.
Kiedy one mogą nastąpić i na jakich zasadach dowiemy się już w opisie konkretnej modlitwy. Jednak już teraz warto zapamiętać, że z każdą próbą modlitwy tracimy kolejny FP.
Stąd też wynika ograniczona możliwość korzystania z tego przywileju. Dlatego podczas bitwy należy bardzo rozsądnie korzystać z ograniczonego limitu punktów i nie raz podejmować trudne decyzje próbując wyczuć czy właśnie teraz jest ten najwłaściwszy moment na wykorzystanie potencjału Act of Faith (modlitwy).
I tutaj, od razu warto sobie uświadomić, że inaczej się modli pojedyńczy bohater (cannoneska, pallatynka) a inaczej cały oddział.
W pierwszym przypadku o sukcesie decyduje zdane LD (nie mylić jednak tego broń Boże z psychic testami i mocami! Przed gniewem nie sióstr nie uratuje nikogo Hood).
W przypadku oddziałów jest to bardziej skomplikowane i nieco bardziej subtelne. W tym przypadku będzie decydować liczebność oddziału. I tak w jednych modlitwach będziemy musieli na dwóch kościach uzyskać wynik powyżej (lub równo) liczebności odziału, a innym razem wręcz odwrotnie, czyli poniżej (lub równo) liczebności oddziału.
Także sami widzicie wybór wcale nie jest oczywisty a i ryzyko momentami całkiem spore.

Aby jednak zrozumieć wszystko do samego końca, omówię wam poszczególne modlitwy skusiwszy się na drobny komentarz.

HAND OF THE EMPEROR

czas wykonania: w fazie walki wręcz (assault phase) graczy, zanim zostaną wykonane ataki.
wymagany test: równo lub poniżej liczebności oddziału
efekt: Wszystkie modele dostają +2 S podczas walki, kosztem jednak obniżenia incjatywy do 1. Brak możliwości łączenia z The passion

Mój opis: Typowo ofensywna modlitwa. Która zamienia słabiutkie (S3) ataki naszych dziewczyn w naprawdę uczciwe walnięcie z dyńki. Bardzo skuteczne np. w starciu z wytrzymałymi ale słabo opancerzonymi oponentami (np. Orki). Zwrócić jednak należy uwagę na to że modele będą bić z inicjatywą 1 - Aby nie okazało się, że nie zdążą wymierzyć wymodlonego ciosu.
W przypadku modeli uzbrojonych w patroszniki (eviscerator) te +2 do siły mogą wystarczyć do spełnienia warunku natychmiastowej śmierci – zabijanie nabiera nowego smaczku!

DIVINE GUIDANCE

czas wykonania: w fazie walki wręcz (assault phase) lub strzeleckiej (shooting) graczy, po wykonaniu rzutów na trafienia.
wymagany test: równo lub poniżej liczebności oddziału
efekt: W walce wręcz; każda 6 przy zranieniu oznacza atak z broni energetycznej (ignoruje ochronę pancerza), w strzelaniu; każda 6 na ranienie oznacza zmianę profilu broni na AP1

Mój opis: Bardzo przydatna modlitwa i również niezwykle ofensywna. W walce wręcz zwykłe ataki potrafi przeważyć szale zwycięstwa w walce z dobrze opancerzonym przeciwnikiem. Jednak prawdziwa jej siła to salwa z bolterów. Dzięki czemu siostry, przy takiej ilości pocisków wystrzelonych z bliskiej odległości wspomaganych przez mnogości flamerów (tak tak działa na każda ranę i to zadaną dowolną bornią!) nie rzadko zostawiają z przeciwnika krwawą plamę.

THE PASSION

czas wykonania: tuż przed fazą walki wręcz
wymagany test: równo lub powyżej liczebności oddziału
efekt: W walce wręcz wszystkie modele otrzymują +2 do inicjatywy. Brak możliwości łączenia z Hand of the Emperor

Mój opis: Jedna z słabszych modlitw. Ciężka do wykorzystania. Mimo zwiększonej incjatywy ciężko wyrządzić krzywdę przeciwnikowi słabą siłą sióstr (S3). Jednak w połączeniu z Divine Guadiance może niemiło zaskoczyć nie jedną elitarną jednostkę. Jednak to kosztuje 2FP i obarczone jest ryzykiem niepowodzenia.

LIGHT OF THE EMPEROR

czas wykonania: Tuż przed fazą ruchu gracza.
wymagany test: równo lub powyżej liczebności oddziału
efekt: Do następnej fazy ruchu gracza, odział zyskuje zasadę nieustraszeni (fearless). Dodatkowo oddział, który dotychczas uciekał, automatycznie się zbiera ignorując przy tym wszystkie zakazy. (np. przeciwnika w 6 calach)

Mój opis: Bardzo ciekawa modlitwa. Nie raz udało mi się zaskoczyć przeciwnika, najpierw przyjmując jego szarżę, nastepnie łamiąc się w walce po to by się niespodziewanie zebrać u wystrzelić czym fabryka dała prosto w pysk :D Doskonała taktyka w walce z Terminatorami. (zawsze warto zachować ten 1FP na takie okazje)


SPIRIT OF THE MARTYR

czas wykonania: Tuż przed fazą walki lub strzelania graczy
wymagany test: równo lub powyżej liczebności oddziału
efekt: Modele oddziału na czas wybranej fazy zamieniają swój normalny save (armor save) na specjalny niemodyfikowany (invunarable save)

Mój opis: Ta defensywna modlitwa potrafi przesądzić nie raz o całym starciu. Chyba najsilniejsza broń w arsenale siostrzanych modlitw. Umiejętnie wykorzystywana zamienia siostry w dosłownie nieśmiertelne maszyny do zabijania. A mówią że kobieta słabą jest :D
Uważać jednak trzeba by nie popaść w nałóg jej stosowania... Bo jest ona bardzo FP żerna.


Jeśli po przeczytaniu tego artykułu nadal nie rozumiesz czym są modlitwy napisz, albo jeszcze lepiej, zwalcz swoje lenistwo i zajrzyj do podręcznika (str 18)

IGII - brać czy nie brać o to jest pytanie?  

Posted by Miszczu in ,

Ostatnio widać prawdziwy wysyp IG jako sojuszników armii Inkwizycyjnych.
U wielu graczy rodzi się pytanie po co nam WH banda "cienkich żółdaków" którymi gardzą nawet pułkownicy IG. Czyżby szeregowi IG mieli mieć zupełnie inne znaczenie w siłach Inkwizycji??
Odpwiedz jest jak najbardziej twierdząca. Dla nieprzekonanych przekejam tutaj małe zestawienie z jednego z forum (zresztą mojego autorstwa)

IG w siostrach nadrabia wszelkie braki tego dexu:

a) tanie troopsy. Z książką bardzo wyporne (oporni na ucieczkę - jedyną ucieczką jest śmierć!).
b) tanie silne transporty
c) tani silny anty tank na odległość (AC, Laski), którego w WH nigdy za wiele nie ma.
d) Tanie melty/flamery
e) dobry, w razie potrzeby, screen

Wersji jest kilka. Podstawa i najbardziej powszechna to.
CS z meltami/flamerami (w zależności od potrzeby)
2x10 gwardzistów z AC/LC (w zależności od potrzeby i formatu punktowego)

Jak tego używać.
W symbiozie z siostrami. Jeśli wyprujesz siostrami do przodu zapominając o IG to rzeczywiście polegniesz. Ale przestrzeliwując wroga z IG i Exorów grajac nieco bardziej defensywnie, doskakując mu do gardła w ostatnich turach (kiedy to IG zajmuje sie już bezpiecznie znacznikami) możesz wiele starć wygrać.

Comnad Squad

  • CS to coś co można poświęcić i nie boli. Np celem zabicia z melt landka na środku stołu (wkładkę w 1-2 tury czyszczą exory, siostry na bliskim)
  • CS to mega tani troops i w dodatku mobilny
  • CS to praktycznie darmowe melty/flamery
  • CS to ta chimera, którą można wystawić od razu odpychajac wroga w NF. A strata tak bardzo nie boli.
10 Gwardzistów
  • 10 gwardzistów to najlepszy shield dla Cannoneski na JP. A niech sobie przeciwnik w to strzela. Będąć w coverze chłoniesz wszystko jak gabka, a on marnuje strzały (słabe ap na cannoneskę, silne pociski na IG). Nie zawsze musisz strzelać za wszelką cenę. Czasami lepiej podbiec pod przeciwnika i straszyć go cannoneską (której broni 9 modeli IG)
  • 10 gwardzistów dobrze wystawionych odepchnie koptę lub inne gówno ,które może zaboleć park maszynowy.
  • 10 gardzistów to idealny anty deap strike. Rozczłapujesz się i nagle nawet pod nie da rady.
  • 10 gwardzistów to lep na muchy na pojedyńczych bohaterów. Z ksiażką są wstanie nawet worbossa na rowerku położyć.
  • 10 gwardzistów to laska, której Ci tak brak w starciu z pojazdami AV14. Exory są za słabe.
  • 10 gwardzistów to AC.. strzelanie np exorem do speedera to jawne marnowanie jego potencjału. A tak, problem rozwiązuje durne 60 pkt Bardzo szczęśliwy
  • 10 gwardzistów to anty- autflank. Ustawiasz screena i np 10 genów po wyjściu z boku może co najwyżej ich pokąsać (zwrotka siostrzana szybko rozwiązuje problem robali)
  • 10 gwardzistów to tani skoring, który zajmuje nawet po 3 znaczniki, kiedy przeciwnik próbuje się przegryźć przez siostry
  • 10 gwardzistów z biegiem potrafi wyłączyć cała ture assaultu, stanowiać barrierę między twoimi wartościowymi modelami a oddziałami wroga.
  • 10 gwardzistów dostarcza ci najlepszy transport w tej edycji.

mam dalej wymieniać?..

KOMBO Z ETC  

Posted by Miszczu in

Wh to armia w której ciężko o jakiś prawdziwy hiter. Coś co w CC nie ma sobie równych :D
Mi znalezienie czegoś takiego zajęło bardzo dużo czasu. Aż dziw, że aż tyle.

Na ETC wspomniane kombo tworzyła 10 zwykłych sióstr z dołączonym priestem, wraz z doskakującą do nich cannoneską.


PRZEPIS NA KOMBO-BOMBO

Potrzebne składniki:

  • 10 sióstr z patrosznikiem min 147 pkt
  • Priest z patrosznikiem 65 pkt
  • Cannoneska z litanią. (najlepiej w wersji 155 pkt)

Sposób przyrządzenia:
  • Do 10 lasek z księdzem dołączamy cannoneskę.
  • Całością zaszarżujemy na dowolnego wroga, pamiętając o modlitwach:
  1. „inv” który wchodzi automatycznie z litani.
  2. „+2 do siły” modląc się na liczebność oddziału. A że jest nas 12 sztuk.. Tylko 12 oblewamy :D

I tym sposobem mając przerzut ataków (z priesta), w tym instantujące 10 ataków bez sava (6+2), a zarazem 3+/2+ inva przedeptujemy się OD TAK, nawet po takich koszmarkach jak:
10 motonobów
5 kowali
10 radnych
10 genów
etc etc.
A wszystko w koście ok 370 pkt

Jedyna wada to „one use only” :P
Ja i brak możliwości wożenia tego w landku.

Z tym drugim problemem można się uporać przy pomocy celestynek (tylko punktów zawsze jakoś brak). Wtedy 9 + priest idealnie mieści się do taksówki jaką jest landek.

To tyle. Nieprawdaż ze bajecznie proste?

Co w tym dexie na nas czycha - Czyli artykułów kilka na temat jednostek  

Posted by Miszczu in ,

HQ
Inquisitor Lord, Adepta Sororitas Heroine – znajdziecie: http://http://inkwizytorium.blogspot.com/2009/09/inki-podja-suszna-inicjatywe.html

Priest
Prawdziwy fanatyk religijny. Jego gorliwość w tępieniu heretyków emituje na na otaczających go współtowarzyszy. Do tego stopnia że z zwykłych orędowników wiary, zmieniają się w prawdziwych fanatyków, rzucając się do walki z niespotykaną furią.

Koszt 40 pkt wydaje się być dosyć adekwatny do możliwości które daje nam ten Pan. Jedyny problem to fakt, że siostry nie należą specjalnie od ofensywnych jednostek, a te które by miały się w tym specjalizować (serfainki) nie specjalnie chcą z tym panem współpracować.
Do tego z powodu braku możliwości strzelania w innym trybie niż po ruchu (jego zapał wiary nie pozwala pozostawać jednostce stacjonarną - Righteus fury) mimo bonusów w szarzy nie daje możliwości sensownego korzystania z niego nawet w hordowch rozwiązaniach.
Tym bardziej że przerzuty trafien daje jedynie jak szarżuje a nie jak jest szarżowany :/
Na pierwszy rzut oka wydaje się pasować jedynie do repenti (czyli trafia do koszyka „dla klimaciarzy”)

Czy to jednak oznacza, że rzeczywiście jest podobnie bezużyteczny jak jego braciszek z IG.
Otóż nie!
Ja żeby go docenić potrzebowałem aż 3 lata gry tą armią. A do tego wyjazd na ETC.
Jak wiadomo WH brakuje sensownej kontry. Czegoś co rozwiązywało by problem niedobitków ofensywnie nastawionych armii które dotrą pod linie WH.
Do dotychczas starałem się to dziurę załatać albo:

  • DH (niedługo już nie będzie to możliwe) – droga kontra (landek raczej wymagany) i nie pozwala na korzystanie z IG, która wydaje się być obecnym musem w siłach WH
  • RR (rough riders) z IG – wymaga jednak 2 plootonów - punktów nie zawsze wystarcza, a też koniarze z nie wszystkim sobie radzą.
  • Własnymi siłami. Padało na 2x cannoneskę i 1-2 odziały serafinek bo zarówno repentia acro czy assasini są za drodzy jak na to co oferują. Serafinki za to nie zawsze wystarczały
  • Zellotami. Tani, dobrzy ale znów nie na wszystko zadziałają.

Także wyglądało że, nie ma dla nas szansy na szarże „z przytupem”.
I tu z pomocą przyszedł priest.
A wszystko przez wspomniane kombo (opisze jak wrócę z ETC).

W co uzbrajamy takiego pana?

  • Eviscerator.
  • Jak kogoś stać to przyda się też jakiś pancerzyk. Albo koszulka (caprace armor) za 5 pkt, albo pełne szaleństwo i power armor za 10 pkt. Osobiście uważam że koszulka wystarczy.

Ważne zalety (o czym warto pamiętać)

  • Gość po dołączeniu do oddziału staje się jego integralną częścią. Jest tzw chempionem czyli jest niewyjmowalny nawet w CC (close combat) – nie można kierować ataków wprost w niego.
  • Można na niego przyjmować rany. Mając 2W pojedyncze strzały o sile mniejszej niż 6 możne brac na siebie oszczędzając innych członków oddziału.
  • W walce wręcz np. jak dostaniemy w oddziale liczącym 10 modeli np. 15 ran bez savów to i tak przez to ze ma 2W (mądrze rozlokowane rany) i tak zdąży oddmachnąć się jeszcze patrosznikiem :D

Temat będzie się rozwijał (postaram się opisać tutaj każdy oddział z Armi WH) – to jednak będzie trochę trwało a edytować będę niezależnie od pojawiania się następnych artykułów.

I co dalej?!  

Posted by Miszczu in

Pytanie to zapewne kołacze się po łepetynie nie jednemu miłośnikowi armii WH.
Co gorsza zapewne wypala niezłe piętno, potęgując niechęć do gry tą uroczą armią.
Patrząc na fakty nie jest zbyt wesoło..
Dużo modeli wycofano (w tym te najbardziej pożądane jak HF czy melty).
Teraz nie ma już nawet podrecznika. Dostaliśmy w zamian bubla pdf-owego.
Pogłoski są sprzeczne i do tego wspominają raczej tylko o nowym dexie DH.
No cóż siąść i płakać.

Ja jednak polecam wszystkim zupełnie inna metodę. Nie myślmy o „jutrze” ale skupmy się na tzw „dzisiaj”. Nikt nie próbuje dojrzeć pozytywów całej sprawy. A takowe są i jest ich naprawdę sporo.
Mamy 5ed (choć nie wszyscy chcą to zaakceptować), jest to edycja dominacji flamera i melty.
Czyli dziedzina, którą siostry opanowały prawie do perfekcji. Sprawa drogich transportów sama się rozwiązła wraz z wyjściem IG. Jesteśmy niszową armią, przez co sporo graczy nie ma pojęcia jak z nami grać. Nikt też nie składa turniejowych rozpisek pod naszym kontem. Przez co może nie jest przygotowany do walki z tak wyspecjalizowaną i specyficzną armią. Najlepszym przykładem są CSM (wiem bo sam niemi grywam) na których spada blady strach jak zobaczą trzy exory (WH to najbardziej niewygodny przeciwnik dla nich)
Patrząc na stopę dostępności modeli.
Ludzie marudzą że nie mamy dostępu do modeli. Ja osobiście się cieszę. Na rynku wtórnym nigdy nie było takiego ruchu. Obecnie wszystkie modele można kupić (przy odrobinie wysiłku) za 50-60% cenny sklepowej. Perełki takie jak stare pojazdy na podwoziu MKI są sprzedawane za bezcen (ok 30 zł).
Także „do góry uszy kołki” w tym całym bajzlu i bezkrólewiu, na nas spadł prawdziwy raj.

  • Wygrywasz bitwę masakrując wroga i nazywają cię KLIMACIARZEM;
  • Kupujesz 2,5 kg metalowych modeli i zamiast fortuny, każą ci płacić grosze – całując jeszcze po rękach że wziąłeś;
  • Każdy się zachwyca armię.. „jakie to ładne” wzdychają niewiasty;
  • Nieliczne kobiety grając w ten system wybierają przeważnie WH. Szansa porozmawiania o pacynkach z niewiastą -bezcenne :D

Także drodzy bracia Inkwizytorzy, żyć nie umierać. Trafiliśmy wbrew pozorom na żyłę złota :D


SŁOWEM JEST BOMBOWO!!!

GW kontratakuje! zemsta szitów!  

Posted by Miszczu

Czyli kilka ciepłych słów pod adresem Genialnego Wydawcy.
Jak wiadomo od jakiegoś czasu została wycofana z sprzedaży nie tylko spora ilość modeli ale także podręcznki zarówno do armii WH jak i DH.
W zamian za to obiecano nam nowy dex. I tak oczekując lepszego jutra, aby nam się zbyt nie nudziło, GW w iście matczynym geście postanowiło zaopiekować się swoją trzódką i uraczyć nas pdf-ową wersją wycofanych podręczników.
http://www.games-workshop.com/gws/content/astronomican.jsp

GW jest znane z półśrodków, ale w tym wypadku przeszło samo siebie. Zaciekawiony co też zmajstrowali, otwierajac te pliki liczyłem choćby na wersję zawierającą poprawki z FaQ. Jednak lenistwo panów w melonikach jest nieprzebrane i tak, do obiegu wypuścili jakąś chyba testową wersję wycofanego już dexu – pewnie im gdzieś zalegała na pulpicie i brakło czasu na jej przerobienie.
Czyli nie dość, że nie wprowadzono poprawek z FaQ to jeszcze wersja PDF-owa okazała się zawierać znacznie więcej błędów niż drukowana poprzedniczka. Aby jednak być oszczędnym postanowiono pójść dalej i wydać czyste zasady, okrojone nie tylko z kolorowych rozkładówek ale również z wszelkiego fluffu.
I tak zamiast 64 stronnicowego dexu dostaliśmy 26- stronnicowa gazetkę godną ulotki propagandowej a nie codexu armii.
Chłopaki byli na tyle gorliwi, że wycieli nawet za dużo.. I tak np.DH stracili allay i szanse dołanczania się do innych armii (na moich termosków spadł blady strach – czyżby przymusowa emerytura?!)
Nie obyło się też bez elementów humorystycznych. Troszkę czasu minęło zanim chłopaki poprawili np. przypisy w stylu. „patrz sekcja transportów strona 32” (przypominam ze ten min-dex ma 26)
Pewnie jakiś zakazany pojazd :P
Jednak to dopiero ogłoszenia parafialne, jako odpowiedz na skargi i pytania graczy, mogły przyprawić o prawdziwy ból żołądka (oczywiście z powodu salw śmiechu – kto by się tam miał denerwować, w końcu to tylko kolorowe pacynki :P)
http://www.games-workshop.com/gws/content/blogPost.jsp?aId=11200008a
Otóż wiele rzeczy się na tym świecie zmienia, ale nie GW. Niezmienne, nieomylne i GENIALNE. Zasypane pytaniami graczy z wydźwiękiem WTF? Ułożyło krótką oficjalną odpowiedz przedstawiając nie tylko swoją logikę działania ale iście niepodważalny Geniusz samego pomysłu. To nie oni się pomylili ale my jeszcze nie nadążyliśmy z zrozumieniem.
Brzmi jak orendzie lub fragment kampanii wyborczej, gdzie poza tzw bla bla bla, okazuje się, że od dziś przy jednym stole może spotkać się 2 graczy grających tylko pozornie tą samą armią WH/DH. Różnica będzie leżała jedynie albo AŻ w posiadanym dexie.
Szczęśliwi i błogosławieni którzy zakupili oryginalny dex na czas! Reszta niewiernych z łaskawości samego GW nie pozostanie jednak bez opieki. Należy im się DARMOWY GNIOT!.
Zastanawia mnie co by było gdyby system gry nie był fantazy.. Sądzę że ciężko byłoby się wywinąć z bubla twierdząc, że niezbadane są ścieżki Inkwizycji i niezliczone są rodzaje organizacji wewnętrznych struktur tej armii, co tłumaczy samo przez się, że armia posiada dwa codexy.

No cóż pozostaje wierzyć, że już na wpół rozdziewiczone SoB obroni Swięty Bolter!!





Tymczasem można z satysfakcją obserwować wzrost wartości dexu do ukochanej armii.